Praktyki w MARS'ie 2008
Dla wszystkich, którzy chcą dowiedzieć się jak naprawdę wyglądają dwa miesiące w MARS Polska...
Zdjęcie
Prezentacje końcowe...
12.09.2008
Wszystko co dobre szybko się kończy...Ta dobrze znana zasada sprawdziła się po raz kolejny. Tym bardziej trudne okazało się zadanie przygotowania prezentacji podsumowującej PPL 2008. W jaki sposób przedstawić wrażenia, doświadczenia zbierane prze okrągłe 2 miesiące praktyk w 20-minutowej prezentacji? Twardy orzech do zgryzienia... a pomysłów tyle, ilu praktykantów. Efekt końcowy – 10 slajdów, końcowe poprawki po kilkakrotnych konsultacjach z Line Manager’em i pokaźna publika w salce konferencyjnej. A potem... Głęboki oddech, uśmiech na twarzy i ...poszło. Swoja prezentacje wspominam bardzo pozytywnie, wpatrzone oczy wielu członków mojego działu, z którymi współpracowałam przez ostatnie 2 miesiące, lekkie nerwy, czy aby dam radę, jak również ogromne wsparcie. Obeszło się bez pytań bez odpowiedzi, było merytorycznie i zabawnie zarazem. Ogólnie niesamowita atmosfera. Wam również życzę takiej w przyszłym roku, podczas prezentacji przedstawiających Wasz Program Praktyk Letnich....

Daria


Profesjonalizm, duma, satysfakcja - są to trzy słowa, jakie przychodzą mi na myśl odnośnie naszych końcowych prezentacji. Wszyscy zobaczyliśmy, jak bardzo się rozwinęliśmy pod względem profesjonalnym oraz jak warte były starania podczas całych Praktyk Letnich, aby czuć się teraz niezwykle dumnie oraz usatysfakcjonowany z realizacji projektu oraz z wysokiego poziomu przeprowadzania prezentacji.

Magda


Hektolitry kawy... dziesiątki Snickersów... dziesiątki zdjęć, które pokonały drogę od wyszukiwarki, przez Photoshop, aż dotarły do PowerPointa...

Przygotowanie merytoryczne, ostatnie poprawki i... napięcie jakie towarzyszy zawsze wystąpieniom, czy prezentacjom. To jedna z niewielu okazji, kiedy mogliśmy pokazać na co nas stać.

Godziny przygotowań... ogromne ilości danych do przedstawienia w optymalny sposób... JAK TO ZROBIC, aby wszystko było OK ?

Było to dla Mnie wyzwaniem. Środa zaczęła się niewinnie. Panel dyskusyjne w Firmie, a następnie... jako pierwszy .... udałem się do Sali prezentacyjnej w MARSie.

Jako reprezentant części Fabrycznej - WHITESY obowiązkowe :)

10:30... chwila przełomowa - prezentacja się rozpoczęła... jako pierwszy prezentowałem Swoje podsumowanie Programu Praktyk etnich 2008

Mimo starań i chęci, stres okazał się bardzo silny. Skąd się wziął ? Nigdy wcześniej go nie było... na szczęście UDALO się :)Prezentacja wypadła dobrze, chociaż pozostawało wiele do życzenia ... i na pewno wiele do poprawy na przyszłość - bo w końcu po to tu jesteśmy - aby ROZWINAC SIEBIE, a dzięki temu wpłynąć pozytywnie na BIZNES...

Jedno jest pewne - lepiej się dobrze wyspać przed poranna prezentacja, niż powtarzać ją do późnej nocy... UWIERZ MI ... tylko Tybetańscy Mnisi kontrolują stres w każdej chwili swojego życia :)

Udana prezentacja daje ogromna satysfakcje, czego również mieliśmy okazję doświadczyć - zorganizowano Nam odpowiednio wcześniej szkolenie z Prezentacji w MARS Polska. Dlatego warto ĆWICZYĆ, ĆWICZYĆ i jeszcze raz ĆWICZYĆ, a ludzie w biznesie, którego jesteś częścią będą na Ciebie patrzeć w innych kategoriach :) Oczywiście tych lepszych ;) Bo prezentacja Twoich wyników w korporacji ... to bardzo istotna rzecz w Twojej ścieżce kariery...

Łukasz K. AGH


Z każdym dniem do prezentacji stresu coraz więcej, ale konsekwencja i systematyczność w realizowaniu planu opłaciła się. Spokojny i rozluźniony podszedłem do ostatniego testu na mojej praktyce. Wrażenia? Sympatia słuchaczy i mila atmosfera. I to przez wszystkie prezentacje moich kolegów i koleżanek. A na koniec podziękowania, ciekawe, doprecyzowujące pytania oraz orzechowe M&M'sy, które były przecież tematem mojego projektu. :)

Konrad


Mnóstwo stresu połączonego z radością i humorem.
Dzień na który każdy z nas czekał.
Wszystkim poszło bardzo dobrze.
Jednym słowem wygraliśmy walkę ze stresem i zadaniami postawionymi przed nami z dniem rozpoczęcia Praktyk.
Znowu jesteśmy zwycięzcami. Indywidualnie i grupowo.
Jesteśmy najlepsi.
Łukasz P.


Jak streścić 2 miesiące praktyk w 20 minut? Opowiedzieć o projekcje, o tym czego się nauczyłam, o moich wrażeniach dotyczących firmy... Najtrudniej było się za to zabrać, zmobilizować by usiąść i pomyśleć jak pokazać osobom, które zaprosiłam na prezentacje czym się zajmowałam i po co! eszta już jakoś poszła.. Obyło się bez próbnych prezentacji przed działem, recytacji na pamięć, nakręcania się.. i chyba dzięki temu trema mnie nie zjadła:) Uffaa! już po wszystkim:) dałam rade!

Monika


Wreszcie nadszedł ten tydzień - podsumowań, możliwosci, prezentacji...

Każdy przygotował prezentacje o wynikach jak i swoich projektów, tak i całej przygody Programu Praktyk Letnich 2008.

Zaskoczeniem było to, że chociaż mieszkaliśmy razem przez 2 miesiące, razem spędzaliśmy czas w pracy, rozmawialiśmy o projektach, to po raz pierwszy mogliśmy uświadomić sobie z JAKIMI GENIUSZAMI mamy do czynienia i zachwycać się ich pracą.

Tatsiana


Praktykanci 2008!
Słowa kluczowe:
Zawody firm FMCG czyli YOU WILL NEVER REACH MARS!
10.09.2008
 

Dzień pełen emocji, współpracy i rywalizacji.

Służbowymi samochodami mimo korków dojechaliśmy do miejsca Zawodów, czyli Warszawskiego AWF, gdzie już czekały inne firmy z branży FMCG - z całej Polski.

Zaczęło się niewinnie ... proste konkurencje wymagające dużej synergii pomiędzy Nami - praktykantami.

Początki były ciężkie ... a konkurencje bardzo nas zaskoczyły, jednakże patrząc na wszystkie inne drużyny byliśmy wg. mojej opinii najbardziej radosną i uśmiechniętą ekipą :) mimo początkowych porażek.

Później zaskoczyliśmy wszystkich. Gry zespołowe, w których braliśmy udział (pseudosiatkówka, flet, skakanka masowa itp.) okazały się dla Nas niesamowicie interesujące i ... .SPELNILISMY SIE W NICH. Na wszystkie 6 konkurencji wygraliśmy AZ TRZY!!! Żadna inna drużyna nie osiągnęła tego, co nam przyszło z ogromną lekkością... a do tego z UŚMIECHEM na ustach.

Zajęliśmy drugie miejsce... ale wciąż byliśmy NAJLEPSI :) mimo porażek, których tez doświadczyliśmy, na naszych twarzach wciąż była radość... a gdy już wygraliśmy .. byliśmy przepełnieni chwałą i potęgą :) mimo iż w klasyfikacji generalnej nie byliśmy na Szczycie tabeli...

Po zawodach udaliśmy się do restauracji, gdzie pełni SZCZĘŚCIA konsumowaliśmy "Pizzawki" :) w gronie Naszych opiekunów z P&O :)

Bardzo przyjemnie spędzony dzień... na pewno długo pozostanie w Naszej pamięci...

Łukasz K. AGH



Już od samego początku zawodów drużyna Marsjańska (nieskromnie mówiąc) wyróżniała się na tle innych korporacyjnych team'ów. Na pierwszy rzut oka widać było, ze nie znamy się tylko "z boiska", ale łączy nas cos więcej, czego daliśmy przykład wygrywając w konkurencjach drużynowych. W pamięci szczególnie utkwiła mi jedna konkurencja, mianowicie siatkówka, w której zamiast piłki używaliśmy balonu napełnionego woda. W pewnym momencie podczas jednego z wielu chybień naszych rywali balon pofrunął wprost na nieświadomych niczego i odpoczywających wzdłuż linii naszych kolegów z drużyny. Choć słoneczko nie dogrzewało, to pełni werwy i emocji w mgnieniu oka wysuszyli ubrania na swoich rozgrzanych ciałach. Wywołało to salwę śmiechu nawet wśród naszych przeciwników, ale był to śmiech przez łzy, gdyż właśnie utracili kolejny punkt w końcówce pasjonującej rozgrywki.

Konrad



Zgranie zespołu to coś co zawsze zwycięża!!! O tym właśnie mieliśmy szansę przekonać się podczas zawodów z innymi firmami z branży FMCG. Dzięki temu, iż podczas ostatnich 2 miesięcy pracowania oraz mieszkania razem udało nam się zbudować zgrany zespól zdobyliśmy 2. miejsce w zawodach!!!!! Jednakże tak naprawdę zdeklasowaliśmy wszystkich innych pod względem zgrania oraz przyjemności jaka czerpaliśmy ze wspólnej zabawy.

Magda



Zespól to nie tylko dobrze działająca machina, to przede wszystkim ludzie. Wspólnym wysiłkiem, pełni radości z tego, że możemy osiągać wyniki razem, wywalczyliśmy drugie miejsce. Ale wszyscy dobrze wiedza, kto jest tym prawdziwym zwycięzcą...

Dawid, AGH



Przed nami stanęły zespoły praktykantów z Branży FMCG.

Miejsce spotkania - ubita ziemia warszawskiego AWF.

Sukces - Pewny. Zarówno intelektualny jak i fizyczno-ruchowy.

Byliśmy najlepsi. Nawet jeśli zajęliśmy drugie miejsce.

Wygraliśmy żartami i dyskusjami. Nie było nikogo kto mógłby nam dorównać.

Łukasz P.



Najpierw był projekt "koszulki". Patoshik wymyślił hasło, Rysio the Racket zrobił projekt graficzny, Kalet zajął się zamówieniem. Kiedy przyjechaliśmy na zawody, już na samym początku dodały nam animuszu:) Pokazywały to, co nas wyróżniało - że wszyscy się znamy, że jesteśmy drużyną przez duże D, że mamy poczucie humoru i sile! "Jesteśmy najlepsi bez względu na miejsce jakie zajmiemy" - pomyślałam:) Za radość i frajdę jaką okazywaliśmy przy każdej konkurencji, niezależnie czy wygranej czy nie, byliśmy bezkonkurencyjni! Brawo! Dzięki wspaniała Drużyno za świetną zabawę!!!

Monika



Największe firmy, najlepsi praktykanci-wszyscy pełni energii i dążenia do celu - taki był początek tego. A dalej? - Było jeszcze lepiej- nasz zespól pokazał, że 13. - to jednak jest szczęśliwa liczba. Po sztafetach nie byliśmy na szczycie, ale gry zespołowe pokazały jaka planeta rządzi. Zgrany zespól i cieszenie się z chwili doprowadziły nas do 2 miejsca. Byliśmy najlepsi w 3 kategoriach! Na boisku AWF było słychać już retoryczne pytanie prowadzacego -"Czy w tej kategorii Marsjanie znów chcą być pierwsi?"

Po zakończeniu zawodów nasza 13 i dziewczyny z P&O wyruszyli do włoskiej pizzerii, gdzie jeszcze raz przeżyliśmy te przygodę w naszych wspomnieniach.

Tak, w ten dzień byliśmy najlepsi - wcale nie z powodu wygranej, ale dlatego, że stworzyliśmy świetny zespól!

Tatsiana



Udowodniliśmy, że w jedności jest siła! Staraliśmy się dobrze bawić a wygrane przyszły same. Wybornie czuliśmy się razem walcząc pod flaga Mars Polska. Siatkówka, bule, sztafety czy dziurki z woda - kto by pomyślał, że mamy tyle talentów ;) Zaserwowaliśmy sobie tez kilka ludzkich kanapek - Patoshik najlepiej wie, jak cierpiałem :)

Bartlomiej



Ahhh na samo wspomnienie łezka kreci się w oku. Od początku zapowiadało się ciekawie... Projektowanie koszulek, okrzyki, zawirowania logistyczne, przecież ten AWF to na końcu świata niemalże. Ale udało się!!! Przyjechaliśmy na arenę sportowej rywalizacji cala 13-stka w firmowych samochodach, kiedy pozostali uczestnicy zawodów przygotowani, przebrani i z lekka nutka stresu na twarzy oczekiwali na pierwszy gwizdek. Mięliśmy niezłe wejście, wejście smoka , no cóż po prostu VIP.... potem mogło być już tylko lepiej.

Jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem zawodów w naszym zespole obudził się iście sportowy duch. Nic nowego, MARS kolejny raz udowodnił, która firma ma najbardziej zgranych praktykantów... Śmiech, przepychanki, okrzyki, sportowa walka, rywalizacja z innymi zespołami - tak gromko zaznaczyliśmy nasza partycypacje w zawodach FMCG. W gąszczu przeróżnych konkrecji – balonowa siatkówka, bule, flecik, skakanka grupowa – kilka szczególnie przypadła nam do gustu. Finalnie o włos otarliśmy się o zwycięstwo w całej imprezie. Przy ogłoszeniu końcowych wyników cieszyliśmy się niesamowicie - 2 miejsce! miejsca, to było rzeczywiście COŚ, a poza tym, same cyferki o niczym nie świadczą...

Podsumowując, cały SPORTS DAY zapisał się w mojej pamięci jako niesamowita inicjatywa, dzięki której mogliśmy rzeczywiście poczuć team spirit, wielokrotnie cieszyć się jak dzieci, i rywalizować z pozostałymi drużynami jak profesjonalni zawodnicy. Dodatkowo nasze całodzienne zmagania i sukcesy postanowiliśmy uczcić przy wspólnej kolacji w bardzo przyjemnej, włoskiej knajpce. Tym samym SPORTS DAY okazał się niesamowitą ucztą dla ciała i ducha

 



Dzień na sportowo:

Można się zastanawiać, co jest w nas tak wyjątkowego: czy nasz projekty są ambitniejsze niż na innych praktykach? Czy nasi managerowie bardziej o nas dbają? Czy jesteśmy bardziej wysportowani, szybsi i sprawniejsi ni z praktykanci z innych firm FMCG? Pewnie nie odpowiemy sobie na te pytania, zapewne nie ma na to stosownej miary. Wiem, za to, na 100%, ze jesteśmy najbardziej zgraną ekipą spośród wszystkich zebranych na zawodach firm branży FMCG. Być może sztafety nie poszły nam wybornie ale jeśli chodzi o teamwork - byliśmy absolutnym numerem jeden!! I myślę, ze zajęcie drugiego miejsca na zawodach sprawiło nam większą radość niż pierwsza pozycja zwycięskiej ekipie z P&G.

Iga



Udział praktykantów z Marsa w tegorocznej edycji zawodów sportowych firm FMCG zakończył się wielkim sukcesem! Po pierwsze, po długiej walce i znakomitym finiszu udało się nam wywalczyć 2 miejsce, a po drugie – pokazaliśmy, że jesteśmy i działamy jak prawdziwy, zgrany TEAM! Naszym atutem była jedność i współpraca – to czego brakowało innym drużynom! Wspólne mieszkanie i praca nad komunikacja przyniosły efekty:)

Bartosz



W czwartek 28 sierpnia w bojowych nastrojach pojawiliśmy się rano w biurze. Tylko dwójka z nas (w tym ja;)) nie wymiękła i zjawiła się w koszulkach przygotowanych specjalnie na zawody – białe polóweczki, tył – m&m’sik i nasze hasło: ‘you’ll never reach Mars!’, przód – nasz Marsowy nick pod logiem firmy. Ok. 13 zjawiliśmy się w Wawie, po sesji zdjęciowej przystąpiliśmy do walki o 1 miejsce i prymat najbardziej zgranych i wysportowanych praktykantów 2008:). 9 biegów sztafetowych i polowa turnieju za nami i tylko 6 miejsce na 8 startujących ekip – kurczaczek, niedobrze! Po krótkiej przerwie, zmotywowani stanęliśmy ponownie do walki. Rekord w zespołowym skoku na skakance, najlepszy czas w napełnianiu wodą dwumetrowego fleta (:D) i 1 miejsce w bule (no wiecie – rzucanie metalowymi kulkami, która trafi najbliżej wcześniej wytyczonego punktu;)). Zawody zakończyliśmy na 2 miejscu z minimalną stratą do zwycięzców. Sukces świętowaliśmy w pizzerri zaproszeni przez gorąco nas dopingujące Ewę i Olę. Zobaczymy czy za rok nasi następcy dadzą radę nas prześcignąć – w wyniku i w tym jak będą się razem bawić bo my bawiliśmy się mega stabilnie;)

Adam




Słowa kluczowe:
O miłości, hazardzie i nie tylko... :-)
20.08.2008
Miesiąc praktyk za nami... Nasze projekty już za półmetkiem... nauczyliśmy się zarządzać swoim czasem oraz zwracać uwagę na priorytety oraz uporządkowanie naszych działań... aby pokazać, ze to nie tylko "puste zdanie" zamieszczamy TRZECIA - tym razem uporządkowana część "słownika praktykanta"

A - atmosfera

B - bliskość Po miesiącu razem z firma Mars wielu z Nas czuje, ze to może być "to"

C - cierpliwość Nasze projekty uczą cierpliwości. Jak w każdym projekcie są wzloty i upadki. Teraz czas na wzlot :)

D - dzieci Czy wiesz, ze kobiety w Mars Polska, gdy zajdą w ciąże zawsze mogą wrócić do firmy po urlopie? Niesamowite :)

E - ekipa Co wieczór w Kuźni Napoleońskiej bawimy się wspólnie z pracownikami firmy, których urzekliśmy Naszymi osobowościami, oraz chęcią do współzawodnictwa w porywających grach zespołowych :)

F - firma Firma stawia na Twój rozwój i bardzo chce Twojego rozwoju. Warto z tego skorzystać, nawet jeśli praca w korporacji nie będzie dla Ciebie celem samym w sobie. Warto tego doświadczyć!

G - gra w pokera Czy wiesz, ze gra Texas Hold'em redukuje losowość gry do 30%, a najlepsi gracze potrafią losowość ograniczyć praktycznie do zera ? Obalamy mity o hazardzie :)

H - hasło Każdy użytkownik ma swoje hasło do telefonu. Dzięki temu możemy siąść przy dowolnym telefonie w całej firmie, wprowadzić swoje dane i już mamy kontakt z każdym z ponad tysiąca współpracowników

I - informacja Przepływ informacji w firmie to jedna z ważniejszych rzeczy. Dzięki otwartości ludzi, którzy ze sobą współpracują można szybko i przyjemnie uzyskać potrzebne informacje, które często okazują się niezbędne do dalszego życia Naszego projektu.

J - jadłodajnia Najlepsza stołówka na której byłem. Serio. Ps. serio serio. Ps. 2 - a z wielu stołów chleb się jadło ;)

K - kryzys Cykl życia projektu to rzecz bardzo delikatna. Na początku jest euforia, potem spojrzenie realne na projekt, a następnie kryzys, który wygląda jak koniec świata - wydaje się, ze nie ma możliwości zdążyć przed terminem. Na szczęście powoli emocje opadają i wiara w upragniony sukces powraca. Zawsze powraca :)

L - las Przy firmie Mars jest prywatny lasek, w którym można odpocząć lub pracować. Jest w Nim ładnie i spokojnie, wiec jeśli ktoś lubi te klimaty - to polecam! :)

Ł - łatwość nawiązywania kontaktów Jedna z cech, która wg Nas jest Nasza domena. Nie boimy się tutaj poznawać nowych ludzi. Nie boimy się pytać i odpowiadać. Warto trenować tą cechę, gdyż w Naszej korporacji komunikacja to jeden z ważniejszych "kluczy do sukcesu"

M - miłość Ciekawe, czy po praktykach powstanie jakąś para ;D na razie cisza... ale cicha woda brzegi rwie ;)N - nastawienie na działanie Jest to jedna z kompetencji, która możemy rozwijać dzięki współpracy z Naszymi Line-managerami, a także z zespołem P&O. Oczywiście tych kompetencji jest tyle co ludzi, wiec - dużo nauki przed Nami :)

O - organizacja Każdy z praktykantów działał w jakichś organizacjach. Widocznie to jest jeden z elementów, które wyróżniają Nas z grona wszystkich aplikacji - dlatego warto działać! :)

P - period W firmie używa się wiele terminów, które ułatwiają różnego rodzaju dywagacje. Jednym z Nich jest period :)

R - rozwój Minął miesiąc... a my tutaj czujemy jakbyśmy zdobyli ogromną ilość wiedzy... w tak krótkim czasie? Niemożliwe, a jednak da się to odczuć.

S - słodycze Słodkości na każdym biurku w firmie oraz ogromne zniżki w sklepie firmowym Marsa. Czekoladowa rozkosz :) A potem oczywiście S jak siłownia - się jadło, potem trzeba spalić... a siłownia oczywiście w firmie za przysłowiowe "friko" ;)

T - trenerzy Regularnie odbywają się spotkania szkoleniowe, które są prowadzone przez profesjonalnych trenerów. Niesamowita dawka wiedzy, dla każdego cos innego ! :)

V - Victory!! Warto aplikować do Mars Polska. Dlaczego? Dlatego, ze ludzie tutaj traktują Nas jak zwycięzców, którzy pokonali wiele przeszkód, aby dodawać wartość do biznesu.

U - urlop Jeśli zdąży się niezapowiedziana imprezka ze znajomymi, wyjazd na który musisz wyjechać - w Mars Polska możesz wziąć urlop na żądanie :) i nikt nie będzie wtedy pytał, dlaczego Cię nie ma :)

X - Xena, wojownicza Księżniczka W tej firmie każdy jest jak Xena ;D Nie trzeba Nas motywować, aby realizować duże projekty :) czasem walczymy z potworami :) ale satysfakcja z końcowych efektów w większości przypadków jest bardzo satysfakcjonująca.

Y - Yeti Podobno w Ameryce pojawiło się dwóch takich, co maja dowody na istnienie "Wielkiej Stopy" - ciekawe, prawda ? :D

Z - zespól W każdym dziale są zespoły projektowe, które wspólnie tworzą wielkie projekty biznesowe.


Praktykanci 2008 Mars Polska
Słowa kluczowe:
Połmetek za nami!
14.08.2008

K jak Kompetencje. Idąc na rozmowę rekrutacyjną na praktyki czy do pracy zastanawiacie się pewnie, czego dokładnie będzie poszukiwał Wasz potencjalny pracodawca... My też się zastanawialiśmy dłuuugo dłuuuugo... aż wszelkie nasze wątpliwości rozwiała Ewa z działu personalnego. Przeszliśmy szkolenie, na którym dowiedzieliśmy się, czego właściwie wymaga Mars od swoich nowych współpracowników. Powiedziano nam też, jakie kompetencje są konieczne na wyższych stanowiskach.  Taka wiedza to prawdziwy skarb, teraz pozostało nam wymyślić jak to zrobić, by spełnić wszystkie te nie nazbyt błahe wymagania na General Managera:)

S jak Szkolenie z Prezentacji. Czy dostając się do Marsa jest szansa, ze jesteś nienajlepszym autoprezenterem?? Oczywiście, ze nie! Ale zawsze jest cos do poprawy. I to próbował nam udowodnić (z wymiernymi skutkami) Andrzej z działu finansów. Zdajecie sobie sprawę z tego, ile razy podczas każdej wypowiedzi mówicie „yyyyy” i „eeeeee” , jak bardzo wywracacie oczami, że kręcicie biodrami prezentując finansowe wykresy? My o tym nie wiedzieliśmy dopóki Andrzej nas nie nagrał. Jesteśmy na dobrej drodze do sukcesu – jeszcze tylko lata praktyki i będziemy mogli zaprezentować wszystko, wszędzie i całkiem improwizując.


P jak Projekty. Już prawie miesiąc pracujemy nad naszymi projektami. Praca idzie pełną para, ale właśnie na półmetku większość z nas przechodzi kryzys. Przy pewnych projektach pojawiły się nieprzewidziane okoliczności, delikatnie mówiąc, niesprzyjające ich rozwojowi. Inni, dopiero teraz nabrali wiatru w żagle i wygląda na to, ze zapuszczą w Marsie korzenie – wcale nie dlatego, że nie zdąża z projektem w terminie, tylko dlatego, że ich line managerowie widzą dla nich dalsze wyzwania...

Słowa kluczowe:
12
 
Polecamy