Logistyka - PPL 2009
Blog praktykantów z działów logistyki
Zdjęcie
Po prezentacjach
04.09.2009
Trochę ostatnio milczenia na naszych blogach.... Czemu? Wszyscy żyli właściwie tylko i wyłącznie prezentacjami podsumowującymi tegoroczny Program Praktyk Letnich.

W Sochaczewie prezentacje odbyły się w poniedziałek. Warszawa walczyła dzień później. Mam nadzieję, że tak samo dzielnie jak my tutaj! Część grupy sochaczewskiej postanowiła ich wesprzeć i pojechali obejrzeć prezentacje. Część – w tym i ja – wciąż mają przed sobą ostatnie spotkania dotyczące projektu. Prezentacja bowiem nie oznacza, że spoczęliśmy na laurach i teraz już tydzień nic-nie-robienia. Wciąż trwają konsultacje z Line Managerem oraz osobami stricte zaangażowanymi w mój projekt. W końcu moją pracę trzeba przekazać :) Znów podkreślenie, że to, co robimy nie rozpływa się w powietrzu, ale faktycznie „ląduje” na działowych serwerach i może być dalej używane lub wdrażane. A  przekazanie tej bardzo merytorycznej części projektu lepiej zrobić już na spokojnie po prezentacji.

A jak przebiegał poniedziałek? Trochę nerwowego oczekiwania na swoją kolej... w końcu w tym roku to ja zamykałam peleton i przyszło mi czekać na wystąpienie do popołudnia. Cała prezentacja trwała 20 minut i potem jeszcze seria pytań odnośnie prezentacji, projektu i moich rekomendacji. A potem...koniec:)

Ostatecznie dzień pełen emocji zakończyliśmy na pizzy razem z grupą sochaczewskich praktykantów i chyba wszyscy padliśmy ze zmęczenia tuż po 22:00 :) A to też wynik tego, że noc wcześniej do późna przygotowywaliśmy swoje wystąpienia i adrenalina nie pozwalała nam zasnąć :)

Teraz już trochę spokojniej (oczywiście ze strony Sochaczewa:). Rozpoczęło się ostateczne odliczanie do końca praktyk. Ale i te ostatnie dni zapowiadają się bardzo ciekawie! Przekazanie projektu i pożegnania z naszymi działami, to jedno. Ale do tego jutrzejsza impreza organizowana przez praktykantów w podzięce Marsowi za całe dwa miesiące. Trudno się doczekać ostatniego wspólnego spotkania całej dwunastki i pewnie świetnej zabawy w gronie osób, z którymi pracowaliśmy nad projektami:)

Aga

Słowa kluczowe:
zdrowe cielę
20.08.2009
Sports day - kolejna rzadka okazja spotkania się wszystkich praktykantów, zarówno warszawskich jak i sochaczewskich, w jednym celu - osiągnięcia jak najlepszego wyniku w międzykorporacyjnych zawodach uczestników letnich programów praktyk. Drużyny wystawiło w sumie siedem firm (oprócz nas BAT, Unilever, P&G, Danone, Nestle, Reckitt Benckiser). Widać wyraźnie dysporoporcje rekrutacyjne - niektóre drużyny liczyły tak wielu uczestników, że trzeba je było rozbić na dwie mniejsze, z kolei nasza dwunastka oraz pięciu (cyfrą: 5!) praktykantów BAT'u wyglądało dość skromnie :) Ostatecznie połączono nas w jeden zespół (nazwany BatMars) i w ten sposób mieliśmy już wystarczający  kapitał ludzki, aby przystąpić do zawodów :)

To, co było zdecydowanie najlepsze w całym dniu to fakt, że każdy z nas musiał odkryć w sobie jakiś talent, którym potem zachwycał resztę zespołu. Jedni okazywali się fantastycznymi łapaczami piłek tenisowych, inni świetnymi bramkarzami, inni jeszcze świetnymi skoczkami, szczudło-chodziarzami czy nawet naprężaczami sznurków (po których toczyły się piłki), rzucaczami kulek i wychwytaczami. Byliśmy, jednym słowem, doskonale komplementarni :) Rezultat - mocne drugie miejse na dziewięć zespołów, zażarty finał i nowe znajomości z ekipą z BAT.

Bartek

Słowa kluczowe:
Go BATMARS!
19.08.2009
Udało nam się obronić tytuł z roku zeszłego i na zawodach FMCG również zajęliśmy drugie miejsce! Poza tym – co dwie firmy, to nie jedna i wystąpiliśmy w połączonym składzie ze zwiększoną siłą – Mars i mniejsza (ale również waleczna :) reprezentacja z British American Tobacco. Całą siedemnastką praktykantów wywalczyliśmy miejsce na podium i prześcignęło nas tylko Nestlé. Co do konkurencji, to organizatorzy wykazali się naprawdę dużą kreatywnością. Na szczęście nie tylko walory sportowe były ważne, ale także pomysłowość :) Ogólnie cały dzień był super, zakończyliśmy go wspólnym spotkaniem „Batmarsów” w pizzerii i integracją międzyfirmową :) Potem czekał nas tylko wieczorny powrót do Sochaczewa i efekty dnia wczorajszego – zachrypnięte gardła i mniejsze lub większe zakwasy na nogach :) Ale to się chyba nie liczy aż tak bardzo :)

Aga


Praktykanci 2009 Mars Polska
Słowa kluczowe:
Po ognisku
11.08.2009
- Ej dziewczyny, a ma któraś z was mapę dojazdową?

Okazało się, że nie. I tak zaczął się wtorkowy wieczór, gdy cztery marsowe praktykantki podążały autem na ognisko prosto z całego emocjonującego dnia szkoleń w warszawskim biurze. Z opresji braku mapy wybrnęłyśmy znakomicie i udało nam się dojechać w wybrane miejsce tuż przy Puszczy Kampinoskiej (mijając głównie zagadkowe drogi, malownicze pola, łąki i lasy Mazowsza:).

Przygód tego wieczora nie brakowało, jednak większość była bardziej zaplanowana :) Sztab praktykantów przez wiele dni szykował spotkanie przy ognisku i, ku naszej radości, wielu pracowników Marsa skorzystało z naszego zaproszenia. Zabawa była świetna. Tegoroczna impreza miała nieco tematyczny nastrój. Wszystkie konkurencje opierały się na tematyce kosmicznej (Mars to przecież nie tylko baton :). Udany łów miały również niestety komary, ale taki to już urok ognisk. Ostatecznie całą okolicę spowiła gęsta mgła, co niewątpliwie nadało finalnego klimatu nocnym powrotom z Puszczy :)

Aga

Słowa kluczowe:
123
 
Polecamy