Trochę ostatnio milczenia na naszych blogach.... Czemu? Wszyscy żyli właściwie tylko i wyłącznie prezentacjami podsumowującymi tegoroczny Program Praktyk Letnich.
W Sochaczewie prezentacje odbyły się w poniedziałek. Warszawa walczyła dzień później. Mam nadzieję, że tak samo dzielnie jak my tutaj! Część grupy sochaczewskiej postanowiła ich wesprzeć i pojechali obejrzeć prezentacje. Część – w tym i ja – wciąż mają przed sobą ostatnie spotkania dotyczące projektu. Prezentacja bowiem nie oznacza, że spoczęliśmy na laurach i teraz już tydzień nic-nie-robienia. Wciąż trwają konsultacje z Line Managerem oraz osobami stricte zaangażowanymi w mój projekt. W końcu moją pracę trzeba przekazać :) Znów podkreślenie, że to, co robimy nie rozpływa się w powietrzu, ale faktycznie „ląduje” na działowych serwerach i może być dalej używane lub wdrażane. A przekazanie tej bardzo merytorycznej części projektu lepiej zrobić już na spokojnie po prezentacji.
A jak przebiegał poniedziałek? Trochę nerwowego oczekiwania na swoją kolej... w końcu w tym roku to ja zamykałam peleton i przyszło mi czekać na wystąpienie do popołudnia. Cała prezentacja trwała 20 minut i potem jeszcze seria pytań odnośnie prezentacji, projektu i moich rekomendacji. A potem...koniec:)
Ostatecznie dzień pełen emocji zakończyliśmy na pizzy razem z grupą sochaczewskich praktykantów i chyba wszyscy padliśmy ze zmęczenia tuż po 22:00 :) A to też wynik tego, że noc wcześniej do późna przygotowywaliśmy swoje wystąpienia i adrenalina nie pozwalała nam zasnąć :)
Teraz już trochę spokojniej (oczywiście ze strony Sochaczewa:). Rozpoczęło się ostateczne odliczanie do końca praktyk. Ale i te ostatnie dni zapowiadają się bardzo ciekawie! Przekazanie projektu i pożegnania z naszymi działami, to jedno. Ale do tego jutrzejsza impreza organizowana przez praktykantów w podzięce Marsowi za całe dwa miesiące. Trudno się doczekać ostatniego wspólnego spotkania całej dwunastki i pewnie świetnej zabawy w gronie osób, z którymi pracowaliśmy nad projektami:)
Aga
Słowa kluczowe: